RSS
niedziela, 26 października 2008
jutro

 wizyta...a ja jakoś nie mam serca i siły do kolejnej próby, nie mogę znależć ani trochę wiary że moze się udać i rozwalają mnie te kolejne tony lekarstw które trzeba zjeść, jeżdżenie do kliniki, kombinowanie w pracy

przekłada się to na wydawanie kasy - chyba przetnę kartę kredytową

Mężuś to inaczej przeżywa, chyba mu tego podejścia zazdroszczę

a na dodatek jutro poniedziałek najbardziej znienawidzony dzień

21:34, kiklolki
Link Komentarze (3) »
niedziela, 12 października 2008
no i tak

będziemy próbować dalej

może się uda kolejnym razem

jestem pozytywnie nastawiona dzisiaj do świata, pomimo tego że jutro poniedziałek, pomimo tego że mam masakrycznie dużo roboty w pracy, że moje projekty wchodzą do realizacji i nie wiem czy są zjadliwe i sensowne

ehhh

moze to dlatego że piję sobie metaksę grecką :)

20:37, kiklolki
Link Komentarze (4) »
wtorek, 07 października 2008
jakoś przeżyłam

w końcu to nie pierwszy raz myślałam że jestem w ciąży

teraz tylko trzeba się zastanowić co dalej ale to już po telefonie do kliniki

jak tak co chwilę będę przez dwa tygodnie na zwolnieniu lekarski to chyba długo nie popracuję

nie wiem jak to zorganizować

o kasie już nawet nie mówię

10:05, kiklolki
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 06 października 2008
no i

niestety, nic nie wyszło

niby czułam już od jakiegoś czasu że nic z tego ale ciągle miałam taką malutką, maciupką nadzieję

a teraz już mam pewne że na nic wszystko

szlag!

16:25, kiklolki
Link Komentarze (3) »
piątek, 03 października 2008
nie chce mi się wymyślać tytułu

no cóż...

wyglada jakbym miała okres

test ostateczny mam zrobić w poniedziałek

Teściowa traktuje mnie jakbym była w ciąży co mnie maksymalnie wkurza bo pewno nie jestem

generalnie załamka

no cóż prawdopodobnie będę mogła spokojnie dalej chodzić na jogę i pojechać na narty w styczniu - niestety

no chyba że całą zabawę powtórzę jeszcze raz..ale nie wiem czy dam radę

10:55, kiklolki
Link Komentarze (4) »
//-->