RSS
piątek, 31 sierpnia 2007
luuz

Grunt to się wyluzować.

Stwierdziłam: albo się uda albo nie

A co będzie to będzie, jak zrobię co w mojej mocy to nie będę miała do siebie żalu nawet jak nie wyjdzie

a jutro zdjęcia z Dardaneli se włożę do bloga :)))

22:36, kiklolki
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 30 sierpnia 2007
myślenie boli

Byłam dzisiaj u nowego szefa zaznajomić się z tym co będę robić i się lekko podłamałam...czy dam sobie z tym radę?

niskie pww odezwało się ze zdwojoną siłą

ja nie wiem czy ja się aż tak znam na tym wszystkim

na dodatek jutro mam złożyć kolejne CV do podobnej firmy...ja chyba oszalałam

może ja wolę wykonywać proste prace fizyczne niż myśleć...myślenie boli...

chyba za bardzo w siebie uwierzyłam

od dzisiaj zamiast powieści na dobranoc będę sobie czytać "Poradnik projektanta elektryka"

buuuuuu

lepiej było zostać w starej firmie...tam już nie musialam się wysilać

19:06, kiklolki
Link Komentarze (1) »
środa, 29 sierpnia 2007
blee

Podobno mają ze mną rozmawiać jeszcze w firmie starej..no ciekawe co i jak..

a jutro jadę do nowej firmy-na rekonesans...ciekawe co będę myśleć, jak będę nastwiona do nowej pracy...

nie lubię takiej niepewności, źle się z tym czuję

niestety, niepewność jest dla mnie coraz częstszym towarzyszem życie

ja chcę na żagle...

a z ciekawostek:

mój meżuś z bratem przypalili się na kupno jachtu Delphia..

http://www.delphiayachts.com.pl/

kupuję skarbonkę i już zaczynam składać

08:27, kiklolki
Link Komentarze (2) »
wtorek, 28 sierpnia 2007
co się dzieje

za mną po tym urlopie? Zero ochoty do pracy, do czegokolwiek. Siedziałabym tylko w domu i nic nie robiła.

Nie chce mi się pracować

Nie chce mi się siedzieć 8 godzin albo i więcej w pracy

Nie chce mi się denerwować, stresować, użerać z ludźmi, denerwować się nową pracą, czy dam radę, czy będzie mi się podobało, czy moja praca bedzie im pasować...

Może by mnie ktoś poutrzymywał?

jak pracuję te kilka lat to jeszcze nie czułam takiej niechęci do pracy zawodowej

nie wiem

być może to Dziubkowa i Teściową tak na mnie działają.

Jedna od pół roku jest na emeryturze, a druga, od roku to na chorobowym, to na macierzyskim, a teraz na wychowawczym jeszcze kolejny rok

i jak ja mam pracować????

Bardzo prawdopodobne że one zazdroszczą mi że wyrywam się z domu i nie ma mnie ileś tam godzin...

bardzo możliwe

ale trochę wolnego czasu bym chciała  mieć

09:32, kiklolki
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 27 sierpnia 2007
Chora

to stolica Samotraki. Charakteryzuję się wąskimi uliczkami, domkami pokrytymi dachowką, a na każdej dachowce położony jest kamień coby wiatr jej nie pozrzucał...

na zdjęciu widać balkon przez który prowadzi droga i my nią wlaśnie jedziemy

- czułam się jakbym jechała przez krużganki w klasztorze :-)

kamienie na dachu:

niżej ruiny zamku:

a poniżej zamku kooozy, dużo kóz, ich właścicielami są gospodarze, biegają sobie one po wyspie (raczej nie mają szans na ucieczkę z wyspy) aż do czasu kiedy któryś z gospodarzy zechce spożyć kozę...wybiera sobie jakąś...i...spożywa..my też spożywaliśmy.była naprawdę smaczna...

20:05, kiklolki
Link Komentarze (2) »
niedziela, 26 sierpnia 2007
Samotraka

Sanktuarium Wielkich Bogów....a właściwie to co z niego zostało...

szkoda że zabytki w Grecji wyglądają w większości jak kupki kamieni...nawet jeśli to są bardzo stare kupki kamieni...

17:28, kiklolki
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 23 sierpnia 2007
nic mi sie nie chce

Oczekiwałam że po urlopie będę wypoczęta i chętne do pracy a tu zupełnie na odwrót.

NIC MI SIĘ NIE CHCE

a najmniej chce mi się pracować w starej firmie bo myślami jestem już w nowej.

staram się doczytać to co będę potrzebowała w nowej firmie ale też kiepsko idzie

póki co udało mi sie doprpwadzić mieszkanie do porządku po wyjeździe a to już sukces

dzisiaj jadę do nowej pracy żeby się zagospodarować cokolwiek by to znaczyło

a wieczorem mam zamiar zająć się zdjęciami z rejsu i myślę że pokaże te ciekawsze :-) 

10:38, kiklolki
Link Dodaj komentarz »
środa, 22 sierpnia 2007
puk, puk

jest tu jeszcze ktoś?

Przeżyłam niezapomniane 2 tygodnie. Przepłynęliśmy z Kavali przez Dardanele, Morze Marmara, Bosfor i dopłyneliśmy do Morza Czarnego.

Widoki i przeżycia takie że zapomniałam o całym świecie.

Zapodam zdjęcia jakieś, jak je tylko przeglądnę. W każdym razie Turcja mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła. 

Teraz pozostało planowanie kolejnego rejsu...za rok 

08:09, kiklolki
Link Komentarze (3) »
czwartek, 02 sierpnia 2007
Bosfor czeka

mam nadzieję że przepłyniemy pod tym mostem :D

07:22, kiklolki
Link Komentarze (5) »
//-->