RSS
niedziela, 27 lipca 2008
wyjazd na karku :)

Na materacu piętrzy się kupa ciuchów, kosmetyków i innych rzeczy przygotowanych do zapakowania...

nie mogę się nadziwić tylko po co ludzie w tym i ja kupują tyle rzeczy...a potem przez to nie wiem co ze sobą zabrać

Przydałaby się jakaś pokojówka żeby to za mnie zrobiła bo ja mam takiego lenia że aż się sama go boję

jak ja przeżyję te 3 dni w pracy to sama nie wiem, szczególnie że roboty mam w brud...

niemniej jednak to jeszcze tylko 24 godziny pracowe  więc jakoś da się przeżyć

chciałabym żeby już była środa o tej porze

czwartek już mam wolny :)

17:39, kiklolki
Link Komentarze (2) »
środa, 23 lipca 2008
Za tydzień o tej porze

będę już gonić tak że zakrętu nie będę mogła złapać...albo będę już wypoczywać po pakowaniu

hehe..obstawiam to pierwsze

od tygodnia zbieram wszystko co nam będzie potrzebne i układam na materacu

matko jakie to pakowanie skomplikowane

na dodatek ciągle ktoś mi przeszkadza..wczoraj np Teść przyniósł ileś kilo ogórow do zakiszenia i szukał jelenia coby mu te ogóry wrzucić w słoiki..i kogo znalazł? oczywiście mnie

a ogóry były tak gigantyczne że jeden wystarczyłby na obiad dla siedmiosobowej rodziny

do litrowego sloika wchodziły tak góra ze dwa ogóry

nie cierpię ogórow

br

dzisiaj chciał przynieść kolejną porcję ale powiedziałam że palcem przy nich nie kiwnę

jak mi się dopiecze do żywego to nawet robię się asertywna

18:37, kiklolki
Link Komentarze (2) »
wtorek, 15 lipca 2008
Jakoś

mnie nic nie cieszy. Czas zapieprza, ledwo przyjdę z pracy i od razu jest już za późno na wszystko, a najbardziej na to żeby się wyspać.

Do tej porzy trzymał mnie przy życiu urlop i wyjazd ale teraz odkąd uświadomilam sobie że przez lekarstwa które bedę zażywać nie powinnam się wystawiać na slońce...to...osłabłam

jak ja się w Grecji w środku lata nie wystawię na slońce???

Do kopalni powinnam na wczasy pojechać raczej

W pracy tak sobie... ani źle ani dobrze

wkurza mnie jedynie to że z pieniężnych obiecanek już nawet cacanek nie zostało...

widzę że im ktoś głośniej krzyczy że jest słowny tym bardziej nie można mu wierzyć

na poprawę humoru byłam dzisiaj u fryzjera i zaszalałam :)

19:40, kiklolki
Link Komentarze (1) »
niedziela, 06 lipca 2008
no i niestety

dosięgnął nas temat tak popularny ostatnio, tak medialny

nie wiem kogo to bardziej wszystko dobiło, czasem mam wrażenie że Mężusia

ale i mnie rozkłada

póki co mam hormony i trochę czasu bo wszystko zaczęłoby się po urlopie

oj czasem mam wrażenie, że Ten u góry ro mnie jakoś nie lubi

15:52, kiklolki
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 03 lipca 2008
Ale to pusto...

nawet mnie tu nie ma...

jutro mamy lekarza...ciekawie co zdecyduje po mojej operacji i wynikach mężusia...

w pracy jak w pracy

w domu w porzadku

na urlop czekamy - jeszcze 4 tygodnie

09:26, kiklolki
Link Komentarze (4) »
//-->