RSS
wtorek, 24 czerwca 2008
przychodzi baba do elektryka i chce prądu

Dzisiaj w pracy wkurzyła mnie jedna lasia. Przyłącze do domu jej projektuje.

Idiotka, na dodatek z rodzaju wszystkowiedzących. Najgorszy TYP.

Do tego z cieniami lilaróż na powiekach o godzinie 8 rano.

"...Bo moze nie trzeba, bo gdzie indziej nie chcieli czegoś, bo jak ma mąż podpisać zgodę jak jest za granicą, bo ona nie może czegoś zrobić bo to długo trwa, bo lepiej jest zrobić coś a tak a siak, bo ona by chciała napowietrznie a nie kablowo, choć wcześniej chciała dokładnie na odwrót..."

miałam ochotę powiedzieć jej że skoro wie lepiej to niech sobie sama to wzystko zrobi,po co przychodzi z tym do nas...ale to jakaś znajoma szefa więc ten...

Niesamowite jak różni ludzie się zdarzają ... w tej pracy mam szerokie pole do obserwacji

18:54, kiklolki
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 22 czerwca 2008
czasu mało

nie wiem kiedy mi mija tydzień za tygodniem

ze zmiany pracy, która się szykowała wyszły nici bo miałby to być wyjazd na pół roku co najmniej na północ Polski, więc ten...nie piszę się...

szukam czegoś nowego bo obecna praca zaczyna się robić lekko beznadziejna-facet nie dotrzymuje wszystkiego co obiecał, a na dodatek chciałby wykorzystywać pewne moje uprawnienia, którymi nie chcę się posługiwać

i jeszcze jedna sprawa...sam szef jest na jakimś poziomie ale te jego dziecka....no dużo się muszą jeszcze uczyć...są jeszcze młodzi i jeszt szansa że za jakiś czas inaczej będą patrzeć na pewne sprawy ale nie mam ochoty mieć ich za szefów...

więc szukam kolejnej pracy - najlepsze wyjście...lub ew. muszę wytrzymać tam jeszcze z rok... oby

urlopu nie moge się już doczekać..ehhh...czuć znowu wiatr we włosach i widzieć przed sobą greckie morze...

19:17, kiklolki
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 17 czerwca 2008
zosia samosia

siedze sama w domu od tygodnia i już mam trochę dość

w nocy nie mogę zasnać bo nasłuchuje czy mnie ktoś nie napada

rano za to nie mogę wstać

jedno co mi się podoba to wolność

nikomu nie musze mówić gdzie i po co idę

obiady gotuję kiedy zechcę i jakie zechcę

nikt mi nie smęci że obiad gotuje a ja nie jem itp

jeszcze kilka dni tej wolności pozostało

jak by tylko mężuś był to byłoby idealnie

07:19, kiklolki
Link Dodaj komentarz »
sobota, 07 czerwca 2008
kroją się zmiany

no i w poniedziałek do pracy idę ..po 2 tygodniach wolnego

a w między czasie okazało się że mam szansę na pracę w lepszej firmie

ajajaj...człowiek ma jednak taki opór przed zmianami nawet jak myśli że są na lepsze...

ale póki co korzystam jeszcze z wolności...tzn wczoraj oglądnęłam zaległą Marię Antoninę - bardzo bardzo mi się podobał

a w między czasie słucham "Chłopów" z Reymonta - za każdym razem - nieważne czy ogladam film, czy słucham, czy czytam to mnie to zachwyca i zadziwia niezmiernie

21:26, kiklolki
Link Komentarze (3) »
czwartek, 05 czerwca 2008
żyję jakoś

tylko nic mi się nie chce

leń jestem nad lenie

wszystkie filmy moje

ale cóż mam robić...fizyczne zajęcia odpadają...zostają tylko "umysłowe"

hehe...albo pseudoumysłowe

i truskawki żrę...tak napiszę to inaczej tego się nie da nazwać..żrę...właściwie na truskawkach mogłabym żyć teraz

14:14, kiklolki
Link Dodaj komentarz »
//-->