RSS
piątek, 30 czerwca 2006
Właśnie

 siadam do nauki rachunkowości

tzn mam zamiar pozaznaczać w wykładach poszczególne działy ażeby ułatwić sobie szukanie podczas egzaminu

zastanawiam się czy nie skłamię...ale chyba pierwszy raz w życiu idę tak przygotowana na egzamin

przeczytałam ok 1% wykładów

zdam ten egzamin o ile dobrze usiądę..tzn koło kogoś kto coś będzie wiedział

20:39, kiklolki
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 29 czerwca 2006
efekty

Wróciłam zdechła jak nie wiem co, z tego mojego dnia piękności...i łeb mi chce urwać z bólu ...

Ale za to wróciłam z nową, piękną fryzurą, której nikt nie zauważył

i z plamami na pysku (po wyciskanych pryszczach) na które z kolei zwrócili uwagę wszyscy

by ich szlag...

zawsze na odwrót

21:37, kiklolki
Link Komentarze (3) »
środa, 28 czerwca 2006
napoje

Dzisiaj już wypiłam:

kawę z ekspresu

kawe inkę rozpuszczalną

herbatę z mandarynką

herbatę zieloną x2

herbatę z pokrzywy

herbatę z bratka

herbatę czerwoną

herbatę miętową

i teraz nie mam się czego napić

kurde za mało mam tych herbat

15:25, kiklolki
Link Komentarze (2) »
wtorek, 27 czerwca 2006
przy okazji

Dobra jestem.

W czwratek niby to na szkolenie do Krakowa jadę.

No owszem szkolenie zaliczę i mam nadzieję, że będzie ono ciekawe ale  jest tak;

szkolenie trwa 4 godziny

a ja na 2 godziny idę do kosmetyczki i  godzinę fryzjera w tak zwanym między czasie, potem jeszcze włóczykijstwo po Krakowie i okazuje sie że lajfmotif wyjazdu robi się wątkiem zupełnie pobocznym....hehe

właściwie to mogłabym pojechać do fryza jeślibym chciała w innym czasie ale jakoś najbardziej lubię przy tzw. okazji...

gdybym miała jechać tylko do fryzjera to bym się dziwnie czuła ale że jadę przy okazji szkolenia to wszytko jest w porzo

ale ale ....w zwiazku z delegacją  mam dylemat, jak kosmetyczka zrobi coś nie tak z moją mordą to będzie to można zaliczyc jako wypadek przy pracy?

musze w prawie pracy doczytać

22:16, kiklolki
Link Komentarze (4) »
sianko

A w budynku gdzie pracuję pachnie siankiem i lipą.

jak mi się już wakacji chce ...buuuuuu

a tu trzeba rachunkowość czytać

i pracować

buuu

kolejny jakże inteligentny wpis

14:20, kiklolki
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 26 czerwca 2006
.........

Jak jest tak gorąco to nie powinno się pracować.

I to jest jedyna mądra rzeczy którą dzisiaj wymyśliłam

********

jestem zmęczona upałem, zajęciami w weekend, i mam PMSa

to chyba za dużo jak na jeden dzień

13:43, kiklolki
Link Komentarze (3) »
niedziela, 25 czerwca 2006
Jakiś tam etap

 dobiega końca (no moze nie tak jeszcze szybko) ale przynajmniej kończę zajęcia czyli łykendy wreszcie wolne..hura

jeszcze tylko napisanie pracy i o ile dobrze poszło to zdanie jednego egzaminu

i tak se myśle że dużo zyskałam dzięki tym studiom czyt. innym problemom, kompletnemu braku czasu, innym ludziom, innym sytuacjom

jedynie cztery tysiaki (nie płatne Mastercard) a przeżycie bezcenne

nabrałam dystansu do ubiegłorocznych problemów

one sa jakby poza mną

to chyba był dobry kierunek

między mną a Mężusiem jest zupełnie inaczej...lepiej

oczywiście to nie tylko studia

to również zwrócenie uwagi bardziej na siebie

działania prowadzace do tego aby to mnie coś "pasowało"

i co najtrudniejsze ... co czasem mi nie wychodzi... mówienie tego co mi pasuje a co nie....bez względu na to co powiedzą na to inni

koleją "sprawą" jest teraz dziecko 

a potem zmiana pracy

nie chcę widywać Czapli, ani ludzi którzy wiedzą o wszystkim

20:47, kiklolki
Link Komentarze (4) »
sobota, 24 czerwca 2006

Dwa kolejne egzaminy za mną. Tzn oczywiście zakłądając że je zdałam hehehe

Za tydzień jeszcze rachunkowość, potem bagatela...napisanie pracy i obronienie się. Ale już nie ma zajęc więc będzie więcej czasu...

Gdyby jeszcze wiadomo było co z urlopem to byłoby idealnie

20:20, kiklolki
Link Komentarze (1) »
piątek, 23 czerwca 2006
Została mi

jeszcze doba do egzaminu i tak się zastanawiam czy wogóle to warto sie tak późno za jakąś naukę zabierać...

no bo w sumie mówi się że w przeddzień egzaminu to już się i tak człowiek nic nie nauczy...

a skoro tak...to mam wolne popołudnie...

ehh...żeby w moim wieku się jeszcze egzaminiem stresować

szczyty

07:21, kiklolki
Link Komentarze (6) »
czwartek, 22 czerwca 2006

Nie chce mi się uczyć

Nie chce mi sie pracować

Wczoraj podyskutowlaiśmy na temat rejsu. Bo ja niby nie rozumiem że on ma pracę i że może tak się stać że on nie da rady pojechać na rejs

ja to doskonale rozumiem

tylko wkurza mnie jego podejscie do wspólnego urlopu

bo mam takie odczucie ze jemu na tym nie zależy

a wg mnie jak się  kogoś lubi , a generalnie chyba męża, żonę trochę się lubić powinno, to lubi się z nim spędzać czas...nawet wolny

a skoro już i tak nie widzimy się dosyć czesto przez te jego delegacje to moze chociaż zróbmy coś żeby urlop spędzić razem

więc może należałoby zrezygnować z rejsu i pojechać gdzieś później

takie są moje odczucie

ale mam wrażenie że aż tak mu na tym nie zależy

11:57, kiklolki
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2 , 3
//-->