RSS
środa, 31 maja 2006
Kurde jak

 patrzę jak mój kolega z pokoju trzeci tydzień ściaga z sieci przepisy i robi własną ksiażkę kucharska to mam ochotę mordować

a mnie tak czasu bakuje na wszystk

i stopy mylą, na szczęście nie moje włąsne ale te procentowe, referencyjne dyskontowe i inne muje

bożżż, przecież ja z finansów jestem zielona jak sałata

a egzamin w niedzielę

buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu

08:53, kiklolki
Link Komentarze (7) »
wtorek, 30 maja 2006
zastanawiam sie

 na ile to ja tworzę sobie taką bezsensowną rzeczywistość a na ile ona jest prawdziwa

i zastanawiam się na ile warto sie starać żeby ktoś CIę kochał

i jeszcze że ludzie otwarci, rozmowni mają z definicji lepiej i sa lepiej postrzegani

tacy jak ja cisi i spokojni - nie sa tym co świat lubi najbardziej

a na pewno nie są "medialni"

i ze kilo głupiej acz wesołej gatki, papki nad która nie ma się co dużo zastanawiać i ktorą sie zapomina w ciagy kolejnych 10 min. jest lepsze niż głębssza rozmowa

i ważne jest to żeby sie dobrze sprzedać

halo, halo....czy jest gdzies jeszcze kos podobny do mnie? z jakiej ja kurcze panety przybyłam?

i dlaczego zewnątrz jestem jak skorupka lodu a w środku aż buzuje od ognia??

ehhh

23:00, kiklolki
Link Komentarze (3) »
furę

 roboty mam do przekopania

smutno mi

najchetniej bym se w cichym kątku popłakała

ale nie chce mi się tłumaczyć dlaczego

a może to ja poprostu jestem już taki smutas popierdzielony i z wiekiem się mi to juz tylko będzie pogłębiać?

12:56, kiklolki
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 29 maja 2006
Tak, cieszę

 się że znowu przez weekend nie zrobiłam ani połowy tego co zamierzałam.

za tydzień egzamin z finansów

projekt nie skończony

wyprasowana kupa prania i dzięki temu oglądnięty  film "Drżace ciało"

aha..no i niezłwykłe wrażenia z kompletnie niezrozumiałej homilii po włosku

podsumowanie łykendu niezbyt zadowalające

07:15, kiklolki
Link Komentarze (5) »
niedziela, 28 maja 2006
obrazy

co pamiętam z Brzezinki?

ulewny deszcz

mocne słońce

4 godz. oczekiwań

ulewny deszcz

plecy papieża

kilka słów po włosku z homilii  bez zrozumienia całości

przepiękna tęcza na ogrodzeniem z drutu kolczastego

22:44, kiklolki
Link Dodaj komentarz »
no i wyszło

 .....że ide na "papieża"

nie zamierzałam ale skoro wejściówki same przyszły...

i skoro na nogach możemy tam dojść

pozytywy (?) życia w cieniu obozu

12:50, kiklolki
Link Komentarze (1) »
piątek, 26 maja 2006
wszystko chuj

mam takiego PMS jak stąd do Warszawy.

powiedziałam szefowi że moze mnie zwolnić bo i tak nieznoszę tej pracy

pokłóciłam się z Mężusiem

mam wrażenie ze od pewnego czasu męzuś chowa komórki przede mną

wkurzam sie bo bardzo prawdopodobne że Mężuś nie pojedzie na rejs bo będzie kończył robotę która akurat wypada w tym czasie

pogadalam sobie chociaż z moją Mamą i trochę mi lepiej

i miałam się uczyć...ale oczywiście mi nie wyszło

20:43, kiklolki
Link Komentarze (4) »
czwartek, 25 maja 2006
Zastanawialiśmy

 sie wczoraj z mężusiem czy te nasze studia podyplomowe to chybiona inwestycja czy też cos z tego bedzie...

No bo teraz egzaminy, pracę trzeba by w końcu napisać...

no masakra totalna

znam tyle fajnych sposóbów na wydanie tych 8 tysiaków

a my akurat na studia...i to być moze na nieskończone studia

ehhh

07:22, kiklolki
Link Komentarze (1) »
wtorek, 23 maja 2006
Doprawdy..

nie wiem jak to się stało..ale chciałam sprawdzić coś na temat kapitału obrotowego w necie...i no nie wiem jakim cudem ale....po godzinie spostrzegłam się że czytam bloga jolindy...potem iksińskiej...i kolejny blog i kolejny...

hmmm

czary jakieś...

19:19, kiklolki
Link Komentarze (5) »
I od rana gonitwa...

Nie jest to miłe po długiej jeździe samochodem i krótkim śnie...

Odwiedziny Zamościa nie były zbyt ekscytujące, no bo cóż, nawet piwka na rynku nie było czasu zaliczyć, nie mówiąc o innych przyjemnościach

pan promotor w sobotę nas olał i nie przyjechał..hehehe...on to jest dopiero luzak

no i zostały mi 2 tyg do egzaminu z finansów...najs...

mężuś luzak nie martwi się egzaminami zupełnie, fakt on jest w tym dużo bardziej zaawansowany bo w końcu uczył się już o tym w czasach kiedy to jeździł na szkolenia z Czaplą

widać na zajęcia jakieś chodził

10:24, kiklolki
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3
//-->