RSS
wtorek, 28 grudnia 2010
29 dzień

Jeszcze czekam ,jeszcze mam nadzieję. Kolejny test ewentualnie zrobię w sylwestra ale tym razem z krwi.

Przeziębiłam się na dodatek

A......

niech to wszystko

07:42, kiklolki
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 27 grudnia 2010
hmmm

nie wytrzymałam i zrobilam test ciążowy. Trochę wcześniej niz powinnam bo tak naprawdę to niby powinnam poczekać do sylwestra. No ale cóż...jedna kreska...

Jeszcze mogę się przez kilka dni połudzić. W sylwestra druga próba no ale...

Płakałam sobie jadąc do pracy.

Pocieszam się tym że pojeżdżę w styczniu na nartach ..ale cóż..marne to pocieszenie...

Bardzo marne

Żadne

12:49, kiklolki
Link Komentarze (4) »
niedziela, 12 grudnia 2010
mam nadzieję że pęknie

pęcherzyk oczywiście bo wtedy jedziemy do Warszawy i mamy pierwszą próbę

straszne kombinacje z tym usg i z dzwonieniem do kliniki bo nie siedzę sama w pracy

więc musze spóźniać się do,  wychodzę, coś załatwiam na mieście ughh

na dokładkę znowu się przeziębiłam

to już jakiś pech jest

i jeszcze zima daje we znaki

obyśmy dojechali do tej Warszawy jak już przyjdzie co do czego

20:35, kiklolki
Link Komentarze (4) »
piątek, 03 grudnia 2010
no i znowu zaczynam

dzisiaj pierwsze USG. wieczorem mam dzwonić do lekarza który powie mi co dalej.

brzuch mnie boli od zastrzykow, mam siniaki prawie na wysokości paska od spodni

Nieźle muszę sie nakombinować. Z pracy musszę dwonić do lekarza - a ciagle ktoś jest ze mną w pokoju.

Potem gonienie na usg...nie zawsze da sie po pracy...

wiec znowu kombinacje alpejskie

normalnie ustawienie tego wszystkiego czasem przerasta moje mozliwości organizacyjne

boję się ze ta zima będzie ciężka i nie wiem jak my do tej Warszawy pojedziemy

a nie chce czekać - jak pomyślę że one tam sobie biedne siedzą w lodówce....

aha....Tajemnieczy Wielbiciel okazuje się być prawdziwym przyjacielem

14:16, kiklolki
Link Komentarze (4) »
//-->