RSS
piątek, 19 listopada 2010
dluga droga jeszcze przede mną

jesteśmy po pierwszym etapie. niestety, wystąpiło za duże ryzyko hipersytmulacji i trzeba było odsunąć na miesiąc transwer. Za daleko od Warszawy żeby ryzykować. Tak więc dochodzę do siebie.

Po punkcji w myślałałam że wyjdę z siebie  z bólu. Nie bolał mnie brzuch ale ramiona i rejon obojczyków. Właściwie dopiero dzisiaj mam się lepiej.

Nie wiem moze joga pomogła bo choć miałam wątpliwosci żal mi było odpuścić.

Jedno co, to jak robię sobie zastrzyki w brzuch to już mi się płąkać chce. Mam uraz.

Chyba już nie dałabym rady przejść jeszcze raz całości.Na szczęscie na razie nie ma takiej potrzeby ale myślę ze odpuściłabym już. A niektore kobiety przechodzą to kilka razy. Moze nie za każdym razem mają hiperstymulację...no ale...

Jak usłyszę kiedyś w od jakiegos telewizyjnego palanta, że IV to konsumpcyjne podejście do Dziecka to normalnie...

ehh....no cóż nic nie zrobię..najwyzej nabluzgam mu przez TV...ehh

08:10, kiklolki
Link Komentarze (3) »
//-->