RSS
wtorek, 27 listopada 2007
jakoś

tak rzadziej tu zaglądam....

to chyba dobrze skoro ten blog traktowalam jako miejsce do wypłakania się ...

ze zmianą pracy bardzo dużo się zmieniło

nie umiem tego wytłumaczyć ..o co tak naprawdę chodzi...o ludzi, o miejsce..., o atmosferę... nie wiem

mam dużo pracy, dużo nowych rzeczy robię...ciągle się uczę..kurcze nie wiedziałam że tylu rzeczy nie wiem

ale jakoś psychicznie lepiej się czuję ... znikło poczucie beznadzieji ....być moze znowu się pojawi kiedyś ale moze uda mi się bez niego przetrwać zimę????

teraz czekam z niecierpliwością na wizytę u lekarza gina - czy tym razem wyniki będa lepsze .... oby

może już niedługo ???

jak by co, to poproszę o bliźniaczki dziewczynki w przyszłym roku....w sumie nie wiem dlaczego  akurat tak, ot po prostu ;)

18:28, kiklolki
Link Komentarze (3) »
sobota, 24 listopada 2007
ble

Właśnie wpadam w panikę że nie zdążę...że nie zrobię...nie podołam

Bardzo miłe myśli jak na sobotę wieczór

23:39, kiklolki
Link Komentarze (1) »
wtorek, 20 listopada 2007
Dziwne to

 dla mnie trochę ale wogóle nie tęsknię za starą firmą. Kiedy miałam dwa dni takie że mogłam tam pojechać i ich odwiedzić to...zwyczajnie mi się nie chciało....nie miałam na to ochoty....

owszem mam kontakt z kilkoma osobami ale z resztą nie mam ochoty się widywać...

Tu na razie wsystko jest nowe i inne

wkurzam się tylko bo do tej pory było bardzo zimno ok.16 stopni a dzisiaj dymiło się z pieca i 8 godzin siedzialam w dymie...

o trafiał mnie szlag..bo pod koniec niczego już nie widziałam

poza tym zapieprzam 8h równo...a potem jeszcze w domu

z Mężusiem se siedzimy w naszym biurze i sobimy se dokumentację...on swoją a ja swoją

18:54, kiklolki
Link Komentarze (2) »
środa, 14 listopada 2007
Wracam zmęczona

 z pracy. A po pracy w domu zawsze na chwilę jeszcze siedzę i coś robię. Ale w sumie podoba mi się to. Robię toco mi się podoba choć nieraz mam problem z wymśleniem rozwiazania i się wkurzam na siebie i swoją nieudolność...ale...uczę się i uczę...

Jutro jadę na szkolenie. Jest nieźle.

Co ciekawe zaczęlam znowu mieć ochotę na czytanie książek. No i naprawdę się cieszę z takiego wynalazku jak audiobooki.  Dla mnie to jest rewelacja. Teraz słucham sobie mojej ukochanej książki "Mistrz i Małgorzata" jadąc do pracy ... Gazeta miała dobry pomysł z lekturami w mp3

18:21, kiklolki
Link Komentarze (6) »
wtorek, 13 listopada 2007
Pierwsza

notka z pracy....huh...

mam wreszcie połączenie ze światem

jak ludzie żyli wcześniej bez internetu?

jeszcze lepiej będzie kiedy będzie ciepło

ale to chyba dopiero na wiosnę

16 stopni w biurze to nie jest to co lubię najbardziej

08:40, kiklolki
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 12 listopada 2007
O Emilce

http://www.sc.org.pl/new/www/?a=aktualnosci

To jest córeczka mojej kuzynki

21:23, kiklolki
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 11 listopada 2007
wieczorno-niedzielnie

pieprzony śnieg wali jak oszalały...jak ja dojadę do pracy?????

mam nadzieję że jutro będzie w biurze więcej niż 16 stopni

Synuś pryncypała wpadł na pomysł że może mi "kupić" darmowego Autocada...zajebiście...bo Autocad jest drogi..no tak

trza było pomyśleć o tym wcześniej przed otwarciem biura projektowego...hehe

niestety nie wygrałam w totolotka

a przydało by się bo mi strasznie kasy brakuje w tym miesiącu-...biorąc pod uwagę że pracowałam przez ostatnie dwa miesiace na dwu etatach jest to bardzo bardzo dziwne

ciekawe kiedy pryncypał zapłaci mi za to co robiłam ... i ile

a poza tym

nie mam dobrego humoru oj nie...

kupiłam sobie spodnie ciepłe na zimę i czuję się w nich jak stara baba...łeee

19:30, kiklolki
Link Komentarze (2) »
środa, 07 listopada 2007
3 dzień w nowej pracy

przede wszystkim jest zimno w biurze

dłuższy dojazd i wcześniejsze wstawanie nie przeszkada mi

a w samej pracy?

zachwycona jakoś bardzo na razie nie jestem, ale nie jest też źle.

może po prostu muszę przywyknąć do nowego

cieszę się że zmieniłam otoczenie, to mi było potrzebne-nawet nie wiedziałam że aż tak bardzo.

robię coś innego co mnie trochę stresuje ale równocześnie przynajmniej się mi nie nudzi

w kazdym razie póki co nie wiążę wielkiejprzyszłości z tą firmą

o ile dam sobie radę i nie popłynę przy jakimś projekcie na tyle że mnie facet wyrzuci to i tak dlugo tam nie pociągnę

byle do uprawnień

mimo wszystko jestem mniej znerwicowana kiedy wracam z pracy

w każdym razie umowę mam do 2012 roku i 2 tygodnie wypowiedzenia...no jak się sobie znudzimy to w każdym razie szybko się rozstaniemy

a co będzie to będzie

19:43, kiklolki
Link Komentarze (2) »
niedziela, 04 listopada 2007
Jutro..

 pierwszy dzień w pracy.

Przeżywam jak małpa okres

Doprawdy

Doprawdy żałosne

żalosne, że tak sie tym przejmuje

jestem zdegustowana sobą

12:12, kiklolki
Link Komentarze (3) »
czwartek, 01 listopada 2007
Oddałam

 wczoraj drugi w życiu projekt.

Tia...jeszcze przez chwilę moge uważać się za dobrego projektanta.

Potem może już być gorzej.

ale muszę spróbować tego...nie dam rady to przynajmnie nie będę żałować że nigdy nie spróbowałam

a d dzisiaj już nie mam nic wspólnego z poprzednią firmą

dziwne uczucie...ale kiedy wczoraj weszłam na chwilę do sarej firmy..jakoś nie chciało mi się tem być...

13:10, kiklolki
Link Komentarze (2) »
//-->