RSS
sobota, 13 lutego 2010
u mnie

nic nowego.

Nudy aż straszy.

Z mężusiem się dogadujemy chyba nienajgorzej.

Z planów dzieciowych nic nie wychodzi.  Na kolejne  IV nie mogę się jakoś zdecydować.

Nie mogę się przełamać. Jakoś irracjonalnie się boję i nie wierzę że się uda.

A czas sobie płynie...

Jak zastój to zastój

22:15, kiklolki
Link Komentarze (4) »
//-->